W skrócie. Sztanca to maszyna, która wycina z arkusza dowolny kształt za pomocą wykrojnika, czyli narzędzia z ostrzami ułożonymi w obrys produktu. Jednym dociśnięciem albo jednym obrotem walca tnie, nacina, perforuje i biguje. Są cztery główne rodzaje: tyglowa, płaska automatyczna, rolsztanca i sztanca rotacyjna. Sztanca wygrywa z ploterem tnącym wtedy, gdy ten sam kształt wraca w nakładach liczonych w tysiącach arkuszy. Przy krótkich seriach i zmiennych wzorach wygrywa ploter, bo nie potrzebuje wykrojnika. Z maszyn w naszej ofercie kompaktową sztancę rotacyjną iECHO MCT mamy dostępną od ręki z magazynu w Polsce.
Słowo „sztanca” w drukarni słyszy się codziennie, a znaczy ono dwie różne rzeczy. Raz chodzi o maszynę, raz o samo narzędzie. „Trzeba zamówić sztancę” oznacza zwykle, że trzeba zamówić wykrojnik. „Puścimy to na sztancy” oznacza, że praca pójdzie na maszynę. Nic dziwnego, że ktoś, kto dopiero wchodzi w opakowania albo etykiety, gubi się już w pierwszej rozmowie z dostawcą.
W tym tekście porządkuję temat od podstaw: czym jest sztanca i wykrojnik, jakie są rodzaje sztanc i czym się naprawdę różnią, ile kosztuje samo narzędzie i w którym momencie sztanca zaczyna się opłacać bardziej niż ploter. Na końcu pokazuję, gdzie w tym wszystkim mieszczą się sztance rotacyjne iECHO MCT i MCT-S, które mamy w ofercie. Uczciwie też o tym, kiedy ich nie kupować.
Sztanca – co to jest
Sztanca (maszyna sztancująca, wykrawarka) to urządzenie, które dociska arkusz do wykrojnika z taką siłą, że ostrza przecinają materiał dokładnie po zaprojektowanym obrysie. Sam proces nazywa się sztancowaniem albo wykrawaniem. Efekt to gotowy kształt: rozkładówka pudełka, naklejka, metka, zawieszka, puzzle, teczka z kieszenią.
Najważniejsze, co trzeba zrozumieć na starcie: sztanca sama niczego nie „wie” o kształcie. Kształt siedzi w wykrojniku. Maszyna dostarcza tylko nacisk, podawanie arkuszy i odbiór. To dlatego każdy nowy wzór oznacza nowe narzędzie, a każde narzędzie to koszt i czas oczekiwania. Cała ekonomia sztancowania wynika z tego jednego faktu.
W jednym przebiegu sztanca może wykonać kilka operacji naraz, bo wykrojnik może mieć różne rodzaje ostrzy:
- cięcie pełne – ostrze przechodzi przez cały materiał, kształt wypada z arkusza,
- nacinanie (kiss cut) – ostrze przecina tylko wierzchnią warstwę, na przykład naklejkę, a podkład zostaje cały,
- perforacja – przerywana linia, po której da się coś oderwać,
- bigowanie – tępa listwa wgniata linię zgięcia, żeby karton złożył się bez pękania.
Pudełko wychodzi więc ze sztancy od razu wycięte i zbigowane. Zostaje je tylko złożyć i skleić.
Wykrojnik, czyli druga połowa sztancy
Klasyczny wykrojnik płaski to płyta ze sklejki, w którą laserem wycina się szczeliny, a w szczeliny wbija się wygięte taśmy stalowe: ostre do cięcia i tępe do bigowania. Obok ostrzy przykleja się gumy wypychające, które po każdym cięciu odpychają materiał od noży, żeby arkusz nie zakleszczał się w narzędziu. Takie narzędzie wykonuje wyspecjalizowana wykrojniarnia, zwykle w kilka dni roboczych.
Wykrojnik elastyczny (magnetyczny) to cienka stalowa blacha, w której ostrza są wytrawione i doszlifowane. Owija się go wokół walca magnetycznego i to magnes trzyma go na miejscu. Jest lekki, zajmuje mało miejsca w magazynie narzędzi i wymienia się go szybko. Tego typu narzędzia pracują w sztancach rotacyjnych.
Orientacyjne ceny rynkowe wykrojników płaskich podawane przez wykrojniarnie to od kilkuset złotych za małe narzędzie (wizytówka, zawieszka, etykieta) do kilku tysięcy złotych za duże (rozkładówka opakowania, teczka, display). Koszt rośnie z długością linii cięcia i bigowania oraz ze złożonością kształtu. Konkretną wycenę zawsze daje wykrojniarnia na podstawie pliku z obrysem.
Uwaga z praktyki. Koszt wykrojnika płaci się raz, a wykorzystuje przy każdym powtórzeniu zlecenia. Jeżeli klient zamawia te same pudełka co kwartał, narzędzie za 2000 zł rozkłada się na wszystkie kolejne nakłady. Jeżeli zamawia raz i znika, te 2000 zł doliczasz do jednego zlecenia. Pytanie „czy ten kształt wróci?” jest ważniejsze niż pytanie „ile sztuk?”.
Rodzaje sztanc
Wszystkie sztance robią to samo: dociskają materiał do ostrzy. Różnią się tym, jak wykrojnik spotyka się z arkuszem. Od tego zależy, jak duży nacisk jest potrzebny, jak szybko maszyna pracuje, jakie formaty przyjmuje i jakiego narzędzia wymaga.

Sztanca tyglowa
Najstarsza konstrukcja, znana z klasycznych drukarni. Arkusz leży na płycie, a druga płyta zamyka się na nim jak szczęka, obracając się na przegubie. Jest uniwersalna: tnie, biguje i tłoczy, a z podgrzewaną płytą także złoci. Jej słabością jest tempo, bo arkusze podaje się pojedynczo i każdy cykl to otwarcie i zamknięcie. Dziś sztance tyglowe pracują głównie przy pracach specjalnych i krótszych seriach, często jako maszyny do tłoczenia.
Sztanca płaska automatyczna
Przemysłowy standard w produkcji opakowań. Dwie płyty schodzą się równolegle, więc nacisk rozkłada się równo na cały, często bardzo duży arkusz. Maszyna sama pobiera arkusze, a w bardziej rozbudowanych wersjach sama wyłamuje odpad i rozdziela użytki. To wybór do dużych nakładów, dużych formatów i tektury falistej. Kosztem są rozmiar, cena i czas przygotowania każdego zlecenia, który ma sens dopiero przy dużych seriach.
Rolsztanca stołowa (z płaskim wykrojnikiem)
W rolsztancy stołowej wykrojnik płaski razem z arkuszem przejeżdża między walcami. Walec w danej chwili naciska tylko na wąski pas narzędzia, a nie na całą jego powierzchnię, dlatego do cięcia grubego kartonu wystarcza niewielka maszyna stołowa. To najtańszy sposób, żeby zacząć sztancować we własnej drukarni.
Uwaga na nazewnictwo: w branży słowem „rolsztanca” równie często, a może nawet częściej, określa się sztance rotacyjne, bo one także pracują walcami. Dlatego pod tą nazwą znajdziesz w ofercie zarówno ręczną CDP-500, jak i automatyczną MCT. W tym tekście rozdzielam te dwa typy, bo pracują na innych wykrojnikach i do innych nakładów.

Przykładem jest rolsztanca CDP-500: stalowy cylinder, regulacja nacisku z obu stron, pedał, praca w jednym albo w dwóch kierunkach. Przyjmuje materiał do 1000 g/m², czyli także gruby karton. Drukarnie cyfrowe robią na niej opakowania, teczki, karty do gry, identyfikatory i puzzle. Wadą jest ręczna obsługa: operator układa arkusz i przepuszcza go przez maszynę, więc przy tysiącach sztuk robi się to mozolne.
Sztanca rotacyjna
Tu nie ma już płyty ani stołu, który jeździ tam i z powrotem. Na walcu magnetycznym osadzony jest elastyczny wykrojnik, a pod nim obraca się walec przeciwny. Arkusze wchodzą między walce jeden za drugim, w ruchu ciągłym, i wychodzą wycięte. Brak ruchu powrotnego oznacza wysoką wydajność przy niewielkich gabarytach maszyny.
Sztance rotacyjne najlepiej sprawdzają się przy średnich, powtarzalnych seriach z papieru i kartonu: naklejkach, etykietach, metkach odzieżowych, kartach do gry i mniejszych opakowaniach. Podobną zasadę stosują linie do etykiet w roli, gdzie taśma z nadrukiem przechodzi pod walcem wykrawającym bez przerwy.
Na drugim końcu skali są przemysłowe sztance rotacyjne do tektury falistej, pracujące w liniach do produkcji kartonów w bardzo dużych nakładach. To zupełnie inna liga maszyn. W dalszej części tekstu, mówiąc o sztancach rotacyjnych, mam na myśli kompaktowe maszyny arkuszowe dla drukarni.
Porównanie rodzajów sztanc w jednej tabeli
| Rodzaj | Wykrojnik | Typowy nakład | Mocna strona | Słaba strona |
|---|---|---|---|---|
| Tyglowa | płaski | małe i średnie serie | uniwersalna, także tłoczenie | wolna, arkusz po arkuszu |
| Płaska automatyczna | płaski, z matrycą bigującą | duże i bardzo duże | duże formaty, tektura falista, automatyczne wyłamywanie odpadu | cena, miejsce, długie przygotowanie |
| Rolsztanca stołowa | płaski | krótkie serie | niska cena, gruby karton do 1000 g/m² | ręczna obsługa |
| Rotacyjna kompaktowa (arkuszowa) | elastyczny, magnetyczny | średnie, powtarzalne | praca ciągła, szybka wymiana narzędzia, mało miejsca | gramatura do ok. 350-500 g/m², mniejszy format arkusza |
Tabelę przewiniesz w bok na telefonie.
Sztanca czy ploter tnący – kiedy wybrać sztancę
To pytanie zadaje nam prawie każda drukarnia, która myśli o opakowaniach albo naklejkach. Odpowiedź nie zależy od tego, która maszyna jest „lepsza”, tylko od tego, jak wyglądają Twoje zlecenia.
Ploter tnący prowadzi nóż po ścieżce z pliku PDF albo DXF. Nie potrzebuje wykrojnika, więc pierwsza sztuka kosztuje tyle samo co setna, a zmiana wzoru to zmiana pliku. Płaci się za to czasem: ploter obrysowuje każdy kształt osobno, więc im bardziej złożony wzór i im więcej użytków na arkuszu, tym dłużej trwa jeden arkusz.
Sztanca działa odwrotnie. Zanim wytnie pierwszą sztukę, trzeba zamówić i zapłacić za wykrojnik oraz ustawić maszynę. Ale potem czas cięcia arkusza praktycznie nie zależy od liczby użytków, bo wszystkie kształty tnie jednocześnie. Przy tysiącach arkuszy ta różnica robi się ogromna.

Wybierz sztancę, gdy:
- te same kształty wracają w kolejnych zleceniach, więc wykrojnik pracuje wielokrotnie,
- pojedynczy nakład liczysz w tysiącach arkuszy, a nie w dziesiątkach,
- ploter jest wąskim gardłem i zlecenia czekają w kolejce do cięcia,
- potrzebujesz powtarzalności: każda sztuka ma być identyczna, bez względu na to, która zmiana ją robiła.
Zostań przy ploterze, gdy:
- co zlecenie przychodzi inny kształt, a klienci zamawiają personalizowane lub próbne serie,
- robisz prototypy opakowań i wzory do akceptacji,
- nakłady to kilkadziesiąt, najwyżej kilkaset sztuk.
Osobny przypadek to etykiety z roli. Tu też nie zawsze trzeba sięgać po wykrojnik: wykrawarka cyfrowa iECHO RK3-330 tnie etykiety nożami prowadzonymi z pliku, a wycinarka laserowa iECHO LCT2 robi to wiązką lasera. Obie działają jak ploter, tylko dla materiału w roli.
W praktyce najczęściej kończy się na obu maszynach. Ploter robi prototyp i pierwszą krótką serię, a gdy klient wraca z większym zamówieniem, zlecenie przechodzi na sztancę. Więcej o takim podziale pracy piszemy w tekście o produkcji opakowań na krótkie serie.
Sztanca rotacyjna iECHO MCT – czyli sztanca dla drukarni cyfrowej
Przez lata między ploterem a przemysłową sztancą płaską była dziura. Ploter był za wolny na kilka tysięcy naklejek, a sztanca płaska za duża, za droga i za długo ustawiana na takie nakłady. Tę dziurę wypełniają kompaktowe sztance rotacyjne z wykrojnikiem magnetycznym, takie jak iECHO MCT.

Jak pracuje taka maszyna, krok po kroku:
- Podawanie. Arkusze leżą w stosie na podajniku. Pas ssący pobiera je pojedynczo i wprowadza do maszyny.
- Wyrównanie. Każdy arkusz jest dosuwany do strony operatora, żeby wykrój trafiał w to samo miejsce na każdym arkuszu.
- Wykrawanie. Arkusz przechodzi pod walcem magnetycznym z wykrojnikiem. W jednym przebiegu powstają cięcia, nacięcia, perforacje i bigi.
- Odbiór. Wykrojone użytki wychodzą na taśmę odbiorczą.
iECHO MCT to wersja kompaktowa i to od niej zaczyna większość drukarni. Zajmuje około 2 m² powierzchni, obsługuje arkusz do 508 x 355 mm i gramatury 160-350 g/m², pracuje z prędkością do 5000 arkuszy na godzinę i obsługuje się ją z ekranu dotykowego. Wykrojnik magnetyczny wymienia operator, bez serwisu i bez przezbrajania maszyny. MCT mamy w magazynie w Polsce, więc maszyna jest dostępna od ręki – można ją zobaczyć w pracy w showroomie w Piasecznie i przywieźć własny arkusz na próbę.

Obie wielkości tej samej idei wyglądają tak:
| Parametr | iECHO MCT | iECHO MCT-S |
|---|---|---|
| Maksymalny arkusz | 508 x 355 mm | 610 x 760 mm |
| Gramatura | 160-350 g/m² | 210-500 g/m² |
| Wydajność | do 5000 arkuszy/h | do 5000 arkuszy/h |
| Wysokość stosu w podajniku | 250 mm | 750 mm |
| Dokładność | brak danych producenta | ±0,15 mm |
| Dodatkowo | zajmuje ok. 2 m², ekran dotykowy | czytanie znacznika na arkuszu, wykrywanie podwójnego pobrania, automatyczne oddzielanie ścinek, biblioteka prac |
Tabelę przewiniesz w bok na telefonie.
W praktyce MCT bierze na siebie to, co dziś zajmuje ploter godzinami: powtarzalne naklejki, zawieszki, etykiety i metki z arkuszy do około 50 x 35 cm. Przy nakładzie kilku tysięcy sztuk ta zamiana jest najszybciej widoczna w grafiku produkcji.

MCT-S to ta sama idea w skali produkcyjnej. Większy arkusz i gramatura do 500 g/m² otwierają mniejsze opakowania kartonowe. Wysoki stos w podajniku oznacza, że operator rzadziej dokłada papier. Maszyna czyta znacznik na arkuszu, więc wykrój trafia w nadruk, a nie obok niego. Wykrywa też podwójne pobranie, więc dwa sklejone arkusze nie wejdą razem pod wykrojnik.
Najbardziej niedoceniana funkcja MCT-S to automatyczne oddzielanie ścinek. Przy klasycznym wykrawaniu użytki trzeba wyłamać z arkusza ręcznie, a przy krótkich seriach ta ręczna praca potrafi kosztować więcej niż samo cięcie. Tu użytki wychodzą oczyszczone i od razu nadają się do pakowania.

Uwaga z praktyki. Zanim porównasz sztancę rotacyjną z ploterem na papierze, policz to na swoim realnym zleceniu. Weź jedną pracę, która wraca regularnie, i zapytaj: ile arkuszy, ile użytków na arkuszu, jak długo tnie to dziś ploter i ile czasu zajmuje ręczne wyłamywanie. Przy 5000 arkuszy na godzinę nakład 3000 arkuszy to mniej więcej 40 minut pracy maszyny przy prędkości maksymalnej. Realnie dolicz czas na ustawienie wykrojnika i dokładanie arkuszy. Jeżeli na ploterze to samo zajmuje kilka zmian, rachunek robi się sam.
Jak wybrać sztancę – pięć pytań przed zakupem
- Jaki materiał tniesz? Papier i karton do 350-500 g/m² to teren sztanc rotacyjnych. Gruby karton do 1000 g/m² przy krótkich seriach to rolsztanca. Tektura falista i duże arkusze to przemysłowe sztance płaskie albo rotacyjne, czyli inna liga maszyn niż opisane wyżej.
- Jaki format arkusza? Sprawdź największy arkusz, jaki wychodzi z Twojej maszyny drukującej. Sztanca powinna przyjąć ten sam format, inaczej przed wykrawaniem dojdzie cięcie na gilotynie.
- Ile kształtów wraca? Policz zlecenia z ostatniego roku, które się powtórzyły. To one uzasadniają zakup wykrojników.
- Kto wyłamuje odpad? Jeżeli ludzie, doliczaj ich czas do każdego zlecenia. Automatyczne oddzielanie ścinek często zwraca się szybciej niż sama prędkość cięcia.
- Czy możesz zobaczyć maszynę na swoim materiale? Deklaracje producentów dotyczą typowych papierów. Papier powlekany, folia samoprzylepna i karton z recyklingu zachowują się różnie. Poproś o próbę na własnym arkuszu.
Moja szczera opinia
Sztanca to świetna maszyna i zarazem jedna z najłatwiejszych do kupienia za wcześnie.
Za wcześnie wygląda tak: drukarnia robi dziś głównie personalizowane naklejki po 50-200 sztuk, każdą w innym kształcie. Kupuje sztancę, bo „przyjdą większe zlecenia”. Każde zlecenie wymaga jednak nowego wykrojnika, więc maszyna stoi, a ploter dalej robi całą robotę. Jeżeli Twoje zlecenia wyglądają w ten sposób, kup lepszy ploter, nie sztancę. Mówię to, mając sztance w ofercie.
Za późno wygląda odwrotnie: firma ma kilku stałych klientów, którzy co miesiąc zamawiają te same etykiety i zawieszki w tysiącach sztuk. Dwa plotery pracują na dwie zmiany, ludzie ręcznie wyłamują użytki, a nowe zlecenia czekają w kolejce. Tu sztanca rotacyjna nie jest wydatkiem, tylko odzyskaniem mocy przerobowej, którą dziś zjada cięcie.
Jeżeli nie wiesz, po której stronie jesteś, umów się na test w naszym showroomie w Piasecznie i przywieź własny plik oraz arkusz. Porównasz czas i efekt na swojej pracy, a nie na katalogowym przykładzie.
Najczęstsze pytania
Czym różni się sztanca od wykrojnika?
Wykrojnik to narzędzie z ostrzami ułożonymi w kształt produktu. Sztanca to maszyna, która dociska materiał do wykrojnika. W żargonie drukarskim oba słowa bywają używane zamiennie, dlatego „zamówić sztancę” zwykle oznacza zamówienie wykrojnika, a nie maszyny.
Co to jest sztancowanie?
Sztancowanie, nazywane też wykrawaniem, to nadawanie arkuszowi kształtu za pomocą wykrojnika. W jednym przebiegu można wyciąć kształt, naciąć wierzchnią warstwę, zrobić perforację i linie bigowania. Tak powstają rozkładówki pudełek, naklejki, etykiety, metki i zawieszki.
Czym różni się sztanca płaska od rotacyjnej?
W sztancy płaskiej wykrojnik jest płaską płytą, a nacisk działa na cały arkusz naraz, cykl po cyklu. W sztancy rotacyjnej elastyczny wykrojnik jest owinięty na walcu, a arkusze przechodzą pod nim w ruchu ciągłym. Rotacyjna jest szybsza, bo nie ma ruchu powrotnego. Kompaktowe sztance rotacyjne, takie jak iECHO MCT, celują w średnie serie z papieru i kartonu, a przemysłowe maszyny obu typów tną także tekturę falistą w dużych nakładach.
Co to jest rolsztanca?
To nazwa używana w dwóch znaczeniach. Najczęściej oznacza sztancę rotacyjną, w której wykrojnik jest osadzony na walcu. Nazywa się tak też stołowe maszyny, w których płaski wykrojnik z arkuszem przejeżdża między walcami. Walec naciska wtedy tylko na wąski pas narzędzia, dlatego mała maszyna tnie nawet gruby karton.
Od jakiego nakładu opłaca się sztanca?
Nie ma jednej granicy, bo decyduje nie tylko liczba sztuk, ale też to, czy kształt wraca. Wykrojnik płaci się raz i używa przy każdym powtórzeniu. Przy jednorazowych seriach po kilkadziesiąt sztuk wygrywa ploter. Przy powtarzalnych nakładach liczonych w tysiącach arkuszy sztanca zwykle wygrywa zdecydowanie, szczególnie gdy automatycznie oddziela odpad.
Którą sztancę rotacyjną wybrać: MCT czy MCT-S?
MCT to wersja kompaktowa: arkusz do 508 x 355 mm, gramatura 160-350 g/m², około 2 m² powierzchni. Wystarczy do naklejek, etykiet, metek i zawieszek, a do tego mamy ją w magazynie, więc wchodzi do produkcji od ręki. MCT-S to ta sama zasada w większej skali: arkusz do 610 x 760 mm, gramatura do 500 g/m², wyższy podajnik, czytanie znacznika i automatyczne oddzielanie ścinek. Jeśli w grę wchodzą mniejsze opakowania kartonowe albo praca na zmiany, wybiera się MCT-S.
Czy sztanca rotacyjna potnie tekturę falistą?
Kompaktowe sztance rotacyjne arkuszowe, takie jak iECHO MCT i MCT-S, są przeznaczone do papieru i kartonu litego, odpowiednio do 350 i 500 g/m². Tekturę falistą w dużych nakładach tną przemysłowe sztance płaskie oraz rotacyjne w liniach do produkcji kartonów, a krótkie serie i prototypy – plotery stołowe.











